Wesele w stodole

Czas wrzucić na luz! Szalone wesele w stodole

Upalny sierpniowy dzień w Marszowicach koło Gdowa. Po podwórzu Folwarku Wiązy leniwie drepczą kury, kot wygrzewa się w słońcu, wesoło ćwierkają ptaki. Pośród tego sielskiego krajobrazu zaraz wybuchnie energetyczna bomba za sprawą Magdy i Mirona. Zobaczcie reportaż z wesela w stodole tej pozytywnie zakręconej pary i przekonaj się, co wyszło z połączenia wiejskiej scenerii z dużą dawką przebojowości i humoru.

Wesele w stodole – sposób na niesztampową zabawę ślubną

Magda i Miron to wyluzowana, pełna pomysłów i energii para. Młodzi nie lubią trzymać się reguł i wytyczonych ścieżek. Są weseli, otwarci, mają dystans do siebie i poczucie humoru. Nic więc dziwnego, że postanowili zorganizować własne wesele w stodole, gdzie będzie panować swojska i luźna atmosfera. Przepych zastąpią rustykalne dodatki, a wyszukane dania oddadzą pole tradycyjnym potrawom. Wesele w stodole dla wielu jest sentymentalną podróżą do czasów dzieciństwa, kiedy często bywali na wsi. Podkreśla też łączność z naturą i jest okazją do spędzenia najważniejszego dnia w życiu poza miejskim zgiełkiem.

Folwark Wiązy – świetne miejsce na rustykalne wesele

Gdy przyjechałem na wesele Magdy i Mirona w Folwarku Wiązy  poczułem się trochę jak przed laty. Jako mały chłopiec odwiedzałem prababcię w niewielkiej wiosce. Karmiłem kury, jeździłem konno i spędzałem całe dnie biegając na zewnątrz czy pomagając w gospodarstwie. Od razu w myślach wróciły do mnie też wszystkie pyszności, którymi się zajadałem – świeży chleb ze smalcem, swojskie konfitury i mleko prosto od krowy. Myślę, że sporo gości miało podobne odczucia. Folwark tworzą zabudowania sprzed 150 lat leżące u podnóża Beskidu Wyspowego. Otaczają go dwa hektary zieleni, co jeszcze bardziej dodaje mu uroku. To idealne miejsce na rustykalne wesele w stodole oraz świetne miejsce, żeby się zrelaksować po ciężkim, pracowitym tygodniu.

Wsi spokojna… Wsi wesoła!

Wspomnienia, wspomnieniami, spokój, spokojem, ale jednak wesele to przede wszystkim zabawa. Mimo sielankowego krajobrazu goście szaleli niestrudzenie na parkiecie aż do białego rana, a przodowali im państwo młodzi, którym uśmiech nie schodził z twarzy ani na moment. Kto chciał na chwilę odsapnąć, mógł rozłożyć się na wielkiej kanapie ze słomy czy przysiąść na ławkach, ale nie były to punkty zbytnio oblegane. Panowała swojska atmosfera biesiady, która przeplatała się z klimatem dobrej domówki. Wszyscy czuli się swobodnie, próżno było szukać objawów skrępowania.

Wystrzałowo i wzruszająco

Na weselu przeżyłem cała gamę odmiennych emocji. Zabawę mocnym akcentem rozpoczęli nowożeńcy. Ich energetyczny, pełen humoru taniec naładował wszystkich pozytywnie. Były też chwile wzruszenia. Obecni na uroczystości przyjaciele i Ci, którzy niestety nie mogli w niej uczestniczyć, nagrali film ze wspomnieniami i najlepszymi życzeniami dla młodej pary. Były uściski, polały się łzy szczęścia i wdzięczności. Przede wszystkim dzień Magdy i Mirona był jednak pełen uśmiechu i radości.

Zdjęcia z wesela w stodole

Przekonaj się na własne oczy, jak wyglądały przygotowania Magdy i Mirona do ślubu, uroczystość oraz wesele w stodole. Zobacz, jaką historię udało nam się opowiedzieć i sprawdź, czy zainspiruje Cię przy planowaniu Waszego najważniejszego dnia w życiu.

Fotograf ślubny Małopolska i Podkarpacie

Jeśli spodoba Ci się ten reportaż ślubny, napisz. Zobacz też inne realizacje w pięknych miejscach: Willa Tadeusz, Szyb Maciej, Willa Diana

wesele w stodolewesele w stodolewesele w stodole

 

    no comments
    Add a comment...

    Your email is never published or shared. Required fields are marked *